Obecnie kobiety mogą ubierać się takie ciuchy, które odpowiadają jej najbardziej. Większość z nas wybiera wygodę. Spodnie, buty na płaskiej podeszwie wszystko po to, aby nie mieć skrępowanych ruchów. A jak było dawniej?
Niestety dystyngowana dama musiała przechodzić prawdziwe tortury, aby dobrze wyglądać. Jednym z symboli dawnego ubioru kobiet jest gorset. Był on nieodłączną częścią kobiecego ubioru przez setki lat. Miał on podkreślać kobiecą talię i czynić ją tym samym bardziej ponętną. Jednak, za jaką cenę. Żebra oraz narządy wewnętrzne były całkowicie ściśnięte. Kobieta musiała chodzić w nienaturalnej pozie ze ściągniętymi do tyłu łopatkami. Dodatkowo utrudniał on oddychanie.

Ściśnięte od wczesnego wieku biodra kobiety nie mogły się w pełni rozwinąć, co powodowało problemy podczas porodów. Między innymi właśnie z tego powodu kobiety umierały przy porodzie. Jednym odpoczynkiem od gorsetu był okres ciąży, chociaż prawdziwe ubrania ciążowe pojawiły się dopiero w drugiej połowie XX wieku. Jednym z typów sukien z niezwykle ściśnięta talią były tzw. suknie-futerały, noszono je w drugiej połowie XIX wieku. Wymagały one nie tylko smukłej talii, ale także płaskiego brzucha, co spowodowało przedłużenie gorsetu poniżej linii bioder. Po 1870 roku rozpowszechniły się gorsety usztywniane przemysłowo przez krochmalenie, a następnie modelowanie na gorąco w odpowiednio metalowych prasach. W 2. połowie lat 70. gdy suknie dzienne stały się bardzo dopasowane i krępujące, pojawił się nowy typ sukni – nieco wygodniejszej, przeznaczonej do noszenia po domu po południu, nawet podczas nieoficjalnych spotkań towarzyskich.

Podobne wpisy:

  1. Pogoda i spadek odporności
  2. Ciąża – czas wyjątkowy
  3. Agencja hostess w warszawie?
  4. Pochwal się swoją ofertą
  5. Co wpływa na rozwój firmy?